Sanacje bez Piłsudskiego
Śmierć Marszałka rozbiła jedność sanacji. Należeli do niej przecież lidzie o najróżniejszych pogladach, których łączył głównie autorytet Piłsudskiego. Gdy go zabrakło, obóz sanacyjny rozpadł się na rywalizujące o władzę grupy. Jedną tworzyli ''pułkownicy'', drugą prezydent Mościcki i jego otoczenie, trzecią generał Edward Rydz-Śmigły, wraz z wojskowymi i urzędnikami i niechetnymi ''pułkownikom''.We wrzesniu 1935 roku odbyły się wybory do sejmu i senatu, przeprowadzone według nowej, niedemokratycznej ordynacji wyborczej*. Partie opozycji wezwały do ich bojkotu. Skutek był piorunujący ; głosowo 46% uprawnionych, z czego 3% wrzuciło do urn nie ważne kartki. Obóz rządzący był tak zaskoczony rozmiarami bojkotu, że ogłosił wynik wyborów z kilkudniowym opóźnieniem. Brak społecznego poparcia dla sanacji przesądził o locie ''pułkowników''.